W szeregach Arki spodziewano się widocznych zmian i te rzeczywiście ujrzały światło dzienne. Gdynianie spotkanie z Resovią rozpoczęli w eksperymentalnym zestawieniu. W bramce stanął Jędrzej Grobelny, a w obronie zagrali Wojciech Zacharewicz, Szymon Lewkot, Javi Dominguez i Kasjan Lipkowski. W drugiej linii - dziś w roli kapitana - wybiegł Dominik Kun, a nieopodal niego znaleźli się Elian Demirović oraz Bartłomiej Pawłowski. Z kolei z przodu ujrzeliśmy Jakuba Kowalskiego, Elmedina Ramę oraz Natana Dzięgielewskiego. Resovia w wyjściowej jedenastce zachowała część piłkarzy, która przed kilkoma dniami wystąpiła w ligowym pojedynku przeciwko Sandecji Nowy Sącz. W podstawie pojawił się m.in., sprowadzony ostatnio z Arki Jakub Staniszewski.
O godzinie 19:05 arbiter Sebastian Krasny rozpoczął spotkanie na Stadionie Miejskim w Rzeszowie. Już w 3. minucie wynik otworzył Elmedin Rama. Albańskiego napastnika świetnym podaniem obsłużył Dominik Kun. Rama, wbiegając czysto przed obrońców, z zimna krwią wykorzystał sytuację "sam na sam". Kilka minut później szczęścia poszukali Kun i Javi Dominguez, ale ich próby zostały powstrzymane przez rywali. Wkrótce kolejnym kapitalnym zagraniem popisał się Dominik. Długa piłka kapitana poszybowała w kierunku prawego skrzydła, gdzie pędził Kasjana Lipkowskiego. Boczny defensor z łatwością przelobował bramkarza, jednak rozjemca odgwizdał wtedy spalonego. Od samego startu z dobrej strony pokazywał się Jędrzej Grobelny. Niepodważalną cegiełkę do czystego konta dołożył właśnie "Jędrek". Wyglądał bardzo przytomnie i niekiedy zabawiał się nawet z napastnikiem rywala. Mocną stroną Arkowców mianował się atak pozycyjny. Piłkarze Marka Jarolima składnie wymieniali między sobą futbolówkę, dochodząc często do podbramkowych sytuacji. Tuż przed upływem pół godziny rywalizacji sprzed pola karnego uderzali Jakub Kowalski i Bartłomiej Pawłowski. Strzał Kuby zblokowano, a techniczne kopnięcie "Bartka" nieznacznie minęło cel. Niedługo potem Arka po przemyślanej rozgrywce wprosiła się znów na połowę Resovii. "Bartek" Pawłowski zacentrował w pole karne wprost na Ramę, a ten strzelił głową obok lewego słupka. W końcówce odsłony Arkowcy po raz kolejny zagrozili przeciwnikom. Autorami uderzeń byli Pawłowski i Dzięgielewski. Na finiszu o wyrównanie stanu postarał się Szymon Mida, jednak czujna obrona gdyńskich gości szybko zneutralizowała tę szarżę. Po pierwszych 45 minutach żółto-niebiescy prowadzili 1:0 po trafieniu Elmedina Ramy. Gra Arki mogła się podobać. Gracze trenera Jarolima oddali 11 strzałów, utrzymywali się przy piłce, zachowując organizację na wysokim poziomie.
Niewiele zabrakło, aby Elmedin zaczął drugą połowę, tak jak pierwszą. W początkowych chwilach następnej odsłony napastnik dobrze odnalazł się na terenie Resovii, po czym przymierzył w poprzeczkę. Golkiper "Sovii" nawet nie drgnął. Napędzeni Arkowcy ani myśleli zatrzymać się na tym ataku. Między 48. a 54. minutą padły kolejne gole, a rezultat podwyższył najpierw Jakub Kowalski. Młody zawodnik, zbiegając z piłką do środka, zdecydował się na uderzenie po dalszym rogu. I ono popłaciło - cóż to był za strzał! Mieliśmy 2:0, a za niedługo już trzecie trafienie. Po tym, jak Pawłowski trafnie wyszukał Ramę, Albańczyk ponownie zamienił stuprocentową okazje na gola. Naprawdę dobrze jest oglądać Arkę cieszącą się grą w piłkę. Choć gospodarze dawali o sobie znać tylko od czasu do czasu, to jeden z ich uderzeń przyprawił naszych o dreszcze. Oczywiście chodzi o potężny strzał Mateusza Gieńca z lewej nogi. Gdyby nie fenomenalna interwencja Grobelnego, futbolówka wpadłaby do sieci. W pewnym momencie druga poprzeczka stała się faktem. Po podaniu Milewskiego rąbnął w nią Pawłowski. W późniejszym okresie miejsce miały dwie dyskusyjne sytuacje w polu karnym rzeszowian. Za każdym razem na murawę padał Kuba Solecki. Gwizdek arbitra milczał, a rozwścieczony Marek Jarolim dał upust swoim emocjom, za co otrzymał czerwoną kartkę. Ostateczny wynik ustalił Elian Demirović. Słoweński pomocnik, dostając dokładne podanie od Piotra Kreffta, perfekcyjnie obszedł się z piłką i z ostrego kąta zdołał umieścić piłkę w bramce. Następne i zarazem ciekawe próby Milewskiego i Demirovicia zwieńczyły udany występ Arki w Rzeszowie.
Arka po dobrym meczu wygrywa z Resovią i melduje się w 1/16 finału Pucharu Polski Brawo, piłkarze! Brawo, kibice! Wielki szacunek dla wyjazdowiczów!
Rezerwowi dali radę i potwierdzili swoją wartość. W najbliższą niedzielę Arka podejmie przy Olimpijskiej ŁKS Łódź.
Resovia Rzeszów: Gacek - Geniec, Dantoni, Grasza, Romanowski - Ciechonowicz (55' Szwoch), Staniszewski (67' Leśniak) - Mida (46' Zimnicki), Chojecki, Jaroch (67' Czapniewski) - Ortíz (55' Żymełka)
Arka Gdynia: Grobelny - Lipkowski, Dominguez, Lewkot, Zacharewicz - Kun (61' Rzuchowski), Demirović, Pawłowski (70' Waluś) - Kowalski (61' Krefft), Rama (67' Solecki), Dzięgielewski (61' Milewski)
Bramki: 3', 54' Rama, 48' Kowalski, 80' Demirović