Jędrzej Grobelny - 4,68. Zachował pierwsze czyste konto w tym sezonie w lidze (nie wliczając 23 minut z Niecieczą, kiedy po wejściu na murawę także nie wpuścił gola). Nie miał we wtorek wiele pracy, ale też niczego nie zawalił, więc nie będziemy szukać na siłę uwag co do gry golkipera Gdynian.

Kasjan Lipkowski - 4,73. Trzeba pochwalić 23-latka za chęć do biegania po całym boisku i wielokrotne pokazywanie się na połowie rywala z jednoczesną uważnością w defensywie. Jakość wrzutek i prób rozegrania w okolicy pola karnego Chrobrego wołała o pomstę do nieba, ale byli we wtorek gorsi od prawego obrońcy.

Javi Dominguez - 2,43. Pisząc wyżej, że byli gorsi, mamy na myśli na przykład Hiszpana. Absolutnie kretyńska czerwona kartka, która w dużej mierze ustawiła mecz i doprowadziła Tomasza Grzegorczyka do takiej desperacji, że ten na konferencji prasowej wyraził zadowolenie z bezbramkowego remisu i tego antyfutbolu, jaki prezentowała w Głogowie Arka. Co stoperowi dał ten idiotyczny faul na połowie rywala? Co zyskał w ten sposób? Jakie założenie taktyczne zamierzał realizować? Dlaczego potem błaźnił się jeszcze wyrażaniem zdziwienia, mimo, że czerwień była w tej sytuacji ewidentna?

Marco Komenda - 4,74. W miarę stabilny w defensywie, zanotował kilka kluczowych przechwytów i dobrze się ustawiał we własnym polu karnym. W wyprowadzeniu piłki wyglądał już znacznie gorzej, brakowało mu celności i wizji, ale trzeba pochwalić Niemca, że nie posypał się z trzymaniem środka obrony po czerwonej kartce dla partnera.

Dawid Gojny - 4,66. Wywiązał się bez zarzutu z obowiązków w obronie, pokazywał też pewien stopień zaangażowania (co w tej drużynie jest już osiągnięciem), próbował dośrodkowań w kierunku Gutkovskisa. Jak na piłkarza, który od dwóch lat się nie rozwija - bo też nie ma żadnego rywala w walce o podstawową jedenastkę - całkiem przyzwoity występ, na miarę jego aktualnych możliwości piłkarskich.

Kuba Solecki - 3,89. Kompletna utrata dynamiki, szybkości czy skuteczności w dryblingu jest u 19-latka o tyle zaskakująca, że przecież na początku sezonu młodzieżowiec wysyłał sygnały, że ma predyspozycje, by zostać piłkarzem z prawdziwego zdarzenia. W tym momencie skrzydłowy niestety zagubił swoje atuty, choć trzeba go pochwalić za pomoc w defensywie - w Głogowie raz w sposób efektowny zatrzymał Szaraburę przed wyjściem sam na sam, będąc już ostatnim obrońcą.

Maciej Ambrosiewicz - 5,21. Był blisko zanotowania asysty po bardzo przytomnym wyłożeniu piłki pod nogi Lewkota, ale kolega z zespołu nie znalazł drogi do siatki. Na dystansie całego meczu ,,Ambro” próbował porządkować grę żółto-niebieskich, umiejętnie rozdzielał piłki i włożył dużo walki w poczynania w środkowym sektorze. Przyzwoite zawody wychowanka Gdynian, któremu - w przeciwieństwie do wielu jego kompanów - nie można odmówić ambicji.

Dominik Kun - 3,20. W pierwszej połowie próbował strzałów na bramkę Bąkowskiego, ale były to uderzenia pozbawione jakiejkolwiek jakości. 33-latek robił wszystko bardzo wolno, ospale, ociężale, poruszał się po boisku jak mamut. Kto wpadł na pomysł, by zapewnić mu w Gdyni dom spokojnej starości?

Filip Waluś - 3,56. Paskudna jest dysproporcja w formie 21-latka u progu kampanii i w ostatnich tygodniach. W Głogowie wpasował się w marazm, powolność i siermiężność pokazywane przez kolegów, a do tego ofensywny pomocnik z meczu na mecz wygląda gorzej pod względem technicznym. Nijakość jest niestety zaraźliwa.

Dawid Kocyła - 3,45. Z uniesień pozostało nam uniesienie brwi, ze wzruszeń - wzruszenie ramion. Ciężko wzdychamy, kiedy piłka trafia do skrzydłowego, bo wiemy, co za chwilę nastąpi. Jakie on ma kwity na trenerów, że już czwarty szkoleniowiec widzi w nim jakiś potencjał?

Vladislavs Gutkovskis - 3,95. Jakkolwiek to nie zabrzmi w odniesieniu do zawodowego piłkarza, to jego atutem z pewnością nie jest przyjęcie piłki. Łotysz dysponuje bardzo ograniczonym wyszkoleniem technicznym, natomiast przyznajmy uczciwie, że jest waleczny i podejmuje rywalizację fizyczną z obrońcami rywala. Skuteczność tych poczynań jest różna, ale w warunkach tego kompletnie beznamiętnego zespołu doceniamy, że napastnikowi się chociaż chce.

Szymon Lewkot - 3,86. Wskoczył w miejsce Domingueza na środek obrony w trakcie meczu i warto docenić, że odnalazł się w roli partnera Komendy zupełnie nieźle. 27-latek czasami dawał się wpuścić w maliny, ale finalnie drużyna zachowała czyste konto. Były zawodnik Chrobrego miał też na nodze dwie najlepsze sytuacje Arki we wtorkowy wieczór, ale raz z jego strzałem poradził sobie Bąkowski, a potem uderzenie nominalnego defensywnego pomocnika przeleciało nad poprzeczką.

Michał Milewski - 4,23. Liczyliśmy, że będący ostatnio w przyzwoitej formie skrzydłowy da drużynie coś ekstra, ale były to płonne nadzieje. Brakowało z jego strony pomysłu na rozegranie, fantazji czy intensywności. Zaplusował jedynie pomocą w obronie i pozytywnym odruchem asekuracji po stracie piłki.

Michał Rzuchowski - 4,16. Nie spodziewaliśmy się, że 32-latek otrzyma jeszcze w tej rundzie swoją szansę, a jednak Tomasz Grzegorczyk postanowił skorzystać z jego znajomości boiska w Głogowie. ,,Rzucho” po wejściu na murawę spisał się przyzwoicie, odpowiednio zagęszczał pole gry i był odpowiedzialny w podaniach. Prezentował boiskowy minimalizm, ale podejmował w nim przemyślane decyzje.

Konrad Gruszkowski i Elmedin Rama - grali za krótko, by zostać ocenieni.


Średnia ocen z sezonu

6,50 - Wojciech Zacharewicz*

5,28 - Dawid Arndt

5,19 - Filip Waluś

5,11 - Jakub Kowalski

5,10 - Kasjan Lipkowski

5,09 - Piotr Krefft

5,08 - Michał Rzuchowski

4,96 - Michał Milewski

4,91 - Marco Komenda, Alassane Sidibe

4,83 - Jędrzej Grobelny, Maciej Ambrosiewicz

4,80 - Kuba Solecki

4,67 - Vladislavs Gutkovskis

4,62 - Serafin Szota

4,53 - Bartłomiej Pawłowski

4,51 - Dominik Kun

4,50 - Konrad Gruszkowski

4,47 - Elmedin Rama

4,37 - Szymon Lewkot

4,34 - Dawid Gojny

4,15 - Javi Dominguez

4,10 - Dawid Kocyła

4,02 - Elian Demirović

3,67 - Natan Dzięgielewski

*Zacharewicz był oceniany tylko w jednym meczu


Wybierani piłkarzem meczu

2 - Filip Waluś, Jędrzej Grobelny, Alassane Sidibe, Michał Milewski, Maciej Ambrosiewicz

1 - Dominik Kun, Vladislavs Gutkovskis, Dawid Arndt, Elmedin Rama, Kuba Solecki